Wykład nosił tytuł „O noszeniu broni słów kilka …- rzecz o kaburach i dobywaniu broni palnej na przestrzeni dziejów”

W dniu 28 lutego 2018 roku mieliśmy przyjemność gościć w Muzeum Narodowym w Krakowie na wykładzie naszego kolegi – Tomasza Podgórnego. Wykład nosił tytuł „O noszeniu broni słów kilka …- rzecz o kaburach i dobywaniu broni palnej na przestrzeni dziejów” i odbył się w ramach
cyklu „Akademia Bronioznawcy” organizowanego wspólnie przez Muzeum Narodowe w Krakowie i Stowarzyszenie Miłośników Dawnej Broni i Barwy. Prezentacja Tomka nie była typowym, naukowym referatem o historii kabur, lecz swego rodzaju „podróżą w czasie”, podczas której mogliśmy się zapoznać ze sposobami noszenia i dobywania broni począwszy od drugiej połowy XIX wieku, a na czasach nam współczesnych skończywszy. Jako że „konikiem” Tomka są zagadnienia związane z kulturą posiadania broni, podczas jego wykładu nie mogło zabraknąć nawiązań do tej tematyki. Można by rzec, że dzieje kultury posiadania broni stały się niejako szkieletem wykładu, bo przecież kultura posiadania broni to także kultura jej
noszenia i użycia. Tam, gdzie broń jest tylko „rekwizytem” zastrzeżonym dla „władzy” nikt nie myśli o jej „taktycznym” noszeniu i kaburach umożliwiających jej natychmiastowe dobycie. I odwrotnie – tam, gdzie broń jest powszechnie występującym „narzędziem”, wśród jej użytkowników, niejako naturalnie, ewoluują coraz doskonalsze sposoby jej noszenia i dobywania. Częstokroć użytkownicy ci muszą się „zmagać” z brakiem wyobraźni decydentów wprowadzających na wyposażenie wojsk i służb „futerały” uniemożliwiające skuteczne posługiwanie się bronią. Owoce tych zmagań – nieregulaminowe (ale skuteczne) sposoby noszenia broni i kabury „home made” – są interesującym świadectwem pomysłowości i inwencji żołnierzy i funkcjonariuszy. Co ciekawe, dzieje kabur i noszenia broni zdają się zataczać koło (jak mówią „historia kołem się toczy…”): problemy użytkowników regulaminowych „futerałów” są
takie same dzisiaj jak przed wiekiem, a kabury rewolwerowców z Dzikiego Zachodu
zdają się dziwnie przypominać „najnowsze” kabury taktyczne.
Dodatkową atrakcją wykładu była prezentacja kabur z kolekcji Tomka, tym bardziej
interesująca, że prelegent każdy typ kabury przerabiał „na bojowo” pokazując jak ongiś dobywano z niej broń. Wystawa była również okazją do zapoznania się i podyskutowania na „nasze” tematy z pracownikami działu militariów Muzeum Narodowego i członkami Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy. Może kontakty te zaowocują w niedalekiej
przyszłości jakąś interesującą, wspólną inicjatywą?

TP